© 2018 by Piotr Marcinowicz & Wojciech Marcinowicz. Proudly created with Wix.com

  • White Facebook Icon
  • White Twitter Icon
  • White LinkedIn Icon
  • White Google+ Icon

Interesuje Cię ten temat? Chcesz pomóc w rozwoju tego serwisu? Napisz do nas!

Hennela 10/2 02-495 Warszawa

O autorach

Autorami tego serwisu są dwaj bracia psychiatrzy! Chociaż pracują w różnych częściach Polski (Piotr na Mazowszu, Wojciech na Dolnym Śląsku) łączy ich pasja do psychiatrii oraz doświadczenie kliniczne w leczeniu baklofenem. Prowadzą gabinety na Dolnym Śląsku oraz Mazowszu. Serwis ten powstał "pro publico bono" i z myślą o tym aby rozwiązania stosowane na Zachodzie były dostępne w Polsce już dziś a nie za lat kilkadziesiąt. 

Piotr Marcinowicz

"Już od 2015 roku pracuję z uzależnionymi stosując terapię baklofenem. Nie jest to lek dla każdego i pomimo swojej skuteczności uważam, że powinien on być stosowany tylko u osób, które nie są w stanie trzeźwieć w oparciu o metody niefarmakologiczne. Wierzę, że żadna tabletka nie jest w stanie zastąpić rozwoju duchowego we wspólnocie AA czy oddziaływań psychoterapeutycznych. Tabletka baklofenu pomaga ale nie daje wolności, ani nie naprawia okaleczonej uzależnieniem duszy. Zdecydowałem się na założenie tego portalu ponieważ wiele osób umiera zanim są gotowi poddać się zdrowieniu. Tym osobom baklofen może uratować życie."

Wojciech Marcinowicz

"Długo podchodziłem sceptycznie do informacji o nowym zastosowaniu dla tego starego leku - baklofenu. Gromadzące się jednak coraz mocniejsze dowody naukowe dla jego skuteczności w leczeniu alkoholizmu nakłoniły mnie do wprowadzenia go w 2013 rok do mojej praktyki klinicznej. Dzisiaj cieszę się bo widzę trzeźwych ludzi, którzy pracują, mają rodziny. Wiele z tych osób udało się nakłonić do udziału w terapii, dzięki czemu ich leczenie stało się pełne. Baklofen jednak dał im oparcie w tym najtrudniejszym czasie na początku. W tym czasie, który dla wielu osób był bez baklofenu okresem niemożliwym do przejścia. Mówię o osobach, które były moimi pacjentami w szpitalu kilkanaście, nawet kilkadziesiąt razy - za każdym razem po to żeby przestać pić, żeby jeszcze raz spróbować na nowo. Po wyjściu z oddziału jednak po pewnym czasie zawsze wracały do picia. Część z nich nie żyje, ale dla niektórych terapia baklofenem okazała się mostem który pozwolił im po wielu latach "wojny" powrócić do rzeczywistości."